Włoska

1Jedną z najbardziej rozpoznawalnych kuchni w naszym kraju jest kuchnia włoska. Nie ma się co dziwić lubimy jeść południowe potrawy. Najbardziej przyjęła się pizza chociaż niektórym osobom wydaje się, że to danie proste ze Stanów Zjednoczonych. Amerykanie jedynie rozpowszechnili pizze, ale nigdy jej nie stworzyli. Po za tym włosi słyną jeszcze z makaronów. Tak nie bez przyczyny nazywamy ich makaroniarzami. To powiedzenie wzięło się z tego, że ich kuchnia oferuje sto rodzajów spaghetti. Każdy rodzaj jest inny i na pewno nawet bardzo wybredni klienci wybiorą w restauracji coś dla swojego podniebienia. Warto też spróbować risotto. Dań jest o wiele więcej, bo kuchnia włoska jest bardzo rozbudowana. Skierowana jest do każdego klienta, który będzie chciał jej spróbować. Warto znać inne smaki po za rodzinnymi. Zawsze można w domu ugotować jakieś pyszne włoskie danie, którego spróbowaliśmy we włoskiej restauracji. Prawdopodobnie najwięcej jest w Polsce włoskich restauracji. Ich popularność w ogóle nie maleje i nie ma się co dziwić jak chcemy dobrze zjeść to idziemy do włoskiej restauracji. Tam zawsze mamy gwarancję smaku i dobrej obsługi. Jedno jak i drugie ma bardzo duże znaczenie. Jeśli czujemy się w jakimś miejscu dobrze to chcemy do niego wracać.

Innowacyjne pomysły

2Pomysłowość w zakresie aranżacji nieruchomości bywa nieograniczona. Im bardziej urozmaicone elementy w tym zakresie, tym lepiej. Szczególnie jeśli planujemy w przyszłości sprzedaż nieruchomości. Ważne jest bowiem, aby odpowiednio dostosować pewne elementy całości, w taki sposób, aby sprawiała ona doskonałe wrażenie. Jednym z pomysłów, które są z pewnością mile widziane, jest zaaranżowanie wnętrza mieszkania, czy też domu w jednym określonym stylu. Kolorystyka musi być więc jednolita i stanowić element  uzupełniany drobiazgami. Nie oznacza to jednak , że wszystkie ściany musza być w jednym kolorze. Co więcej, dobrze byłoby, aby w tym zakresie panowało pewne urozmaicenie – w przeciwnym razie  wnętrza mogą wydawać się mdłe i nieatrakcyjne. Innowacyjne pomysły w zakresie wystroju wnętrz są elementem często realizowanym przez architektów z młodszych pokoleń. Ci, którzy wybierają ciekawe i nowatorskie rozwiązania, mają szansę osiągnąć sukces i zdobyć to, czego szukają. Pozostali natomiast trzymają się klasycznego stylu, będącego elementem wielokrotnie już obserwowanym. Pierwsze wrażenie, jakie uzyskuje potencjalny najemca, czy też osoba zainteresowana kupnem, często wpływa na ostateczną decyzje w kwestii dokonania zakupu.

Kolacja we dwoje

3Idealnym pomysłem na romantyczny wieczór we dwoje jest bez wątpienia kolacja w ekskluzywnej restauracji. W każdym mieście możemy znaleźć przynajmniej jeden taki lokal, a z reguły znajduje się ich tam bardzo wiele. Koszt kolacji w takiej restauracji jest znacznie wyższy niż w lokalach o mniejszym standardzie, jednak od czasu do czasu warto pozwolić sobie na odrobinę luksusu. Kolacja we dwoje to doskonały czas na przedyskutowanie ważnych kwestii, opowieści minionego dnia, czy po prostu miło spędzony czas wolny. Dlatego też w piątkowe wieczory restauracje o charakterze ekskluzywnym cieszą się dużym zainteresowaniem i mają przepełnione i zarezerwowane wszystkie miejsca. Konkurencja pomiędzy nimi jednak istnieje, z uwagi na liczbę dostępnych lokali tego typu. Z uwagi na ten fakt prześcigają się one w atrakcyjności wystroju i jakości usług. Również cena za dania jest elementem konkurencyjnym, jednak dla wielu odwiedzających nie mającym aż tak dużego znaczenia. Tego typu restauracje to także doskonałe miejsce na spotkania biznesowe. W miłej i atrakcyjnej atmosferze realizowanie transakcji jest o wiele łatwiejsze. Dlatego też tak wiele osób zainteresowanych jest ofertą ekskluzywnych restauracji.

Kocham restauracje

4Domowe obiady nigdy nie były moją mocną stroną, aczkolwiek jako mężczyzna uważam że potrafię gotować, jednak kiedy chcę zrobić na kimś wrażenie, a nawet kiedy mam zły humor, wolę wybrać się do sprawdzonej restauracji aby zamówić coś czego nigdy bym w domu nie zrobił – chodzi oczywiście o pomysł. Dobre restauracje w jakich byłem mógłbym policzyć na palcach dłoni, niestety w naszym kraju często sprawdza się powiedzenie że dobra restauracja to taka która daje dużo jedzenia, nigdy się z tym nie zgodzę, wolę zjeść mało, różnorodnie, i ze smakiem. W mieście gdzie mieszkam mogę wskazać tylko dwie dobre restauracje, w innych po prostu czuć że jedzenie wykonywane jest na sztukę, i tylko po to by klient jak najszybciej zjadł, zapłacił i się wyniósł. Do tematu restauracji podchodzę w sposób delikatny, kiedy wymagam obsługi na najwyższym poziomie, właśnie za taką chciałbym zapłacić, niestety wiele restauracji wzorowo działa tylko w pierwszych miesiącach funkcjonowania. Od niedawna w poszukiwaniu dobrych dań i dobrej kuchni pomaga mi internet, to właśnie w sieci przeglądam opinie ludzi na temat restauracji do której chcę się wybrać, kiedy opinia jest krytyczna po prostu wybieram inne sprawdzone rozwiązanie, nie ważne jak daleko od mojego miejsca zamieszkania one się znajdują.

Studenci w restauracji

5Ale numer! Pewna sieć restauracji postanowiła pierwszego kwietnia zaprosić studentów do swoich lokali i dać im upust 50%. Stwierdzili, że studentom też się czasem przyda dobrze zjeść, a że wiadomo, iż student to biedna istota, jak ma jakieś pieniądze to zazwyczaj wyda je na alkohol, ksero, a dopiero następne w kolejce jest jedzenie, więc warto im jakoś wynagrodzić trudy nauki. Podobno ludzie wykształceni są przyszłością naszego kraju albo jak twierdzą, niektórzy złośliwcy – przyszłością krajów dobrze rozwijających się, a Polska do takich nie należy. W każdym razie pierwszego kwietnia studenci mogli za połowę ceny w dobrej restauracji najeść się do syta. Pytanie czy skorzystali? Spodziewano się, że odzew będzie duży, natomiast zjawiło się zaskakująco mało młodych ludzi. Powód wydaje się banalny, mianowicie data. Studenci pomyśleli, że to żart i znając zawartość swoich portfeli zwyczajnie bali się horrendalnych rachunków, więc nie odwiedzili wychodzącej im naprzeciw.

Ugościć weganina

Jak najlepiej ugościć osobę, o której wiemy, że jest na diecie wegańskiej? Najlepiej zapytać co dana osoba je i na co miałaby ochotę. Być może usłyszymy odpowiedź, że marzy o świeżych owocach i będziemy mieli z głowy przygotowywanie posiłku wymagającego trochę czasu i znajomości wegańskiej kuchni. Wielu gospodarzy boi się podejmować gości na diecie wegańskiej. Przygotowanie wegańskich dań wydaje im się trudne, skomplikowane i czasochłonne. Tymczasem dania wegańskie mogą być bardzo proste! Wystarczy pamiętać o kilku sprawach. Przede wszystkim ma być bez nabiału czyli bez jajek, mleka, serów, jogurtów i tym podobnych składników odzwierzęcych, bez miodu no i przede wszystkim bez mięsa. Proste? Proste! Weganie są z reguły ludźmi bezproblemowymi, więc na pewno ucieszą się na sam widok owoców czy warzyw na stole. Zawsze można te warzywa jakoś obrobić na patelni, podsmażyć. Można też zrobić owocową sałatkę, tylko trzeba pamiętać, by nie dodać tam śmietany czy jogurtu. Weganin to bardzo fajny gość i na pewno ugoszczenie go nie sprawi nam żadnych problemów. Dania wegańskie są proste. Dla przykładu: soczewica gotowana posypana świeżą pietruszką czy też ryż z sosem pomidorowym – czy to trudne? Nie.

Zachowanie przy stole

Wielu Polaków wciąż nie potrafi zachować się przy stole. Ale również gospodarze często nie grzeszą znajomością zasad dobrego wychowania. Wypada wiedzieć, że jeżeli gość mówi: nie to oznacza, że nie chce czegoś jeść. I ma do tego prawo. Tak samo ma pełne prawo odmówić dokładki. I wcale nie oznacza to, że danie gościowi nie smakowało. Każdy z nas ma inny żołądek, każdy ma inny układ trawienny i to, że jedna osoba potrafi zjeść konia z kopytami, nie oznacza, że wszyscy inni również powinni to robić. I że nie będzie żadnych negatywnych następstw takiego obżarstwa. Wiele z nas cierpi na choroby cywilizacyjne, miażdżycę, cukrzycę. Jeżeli ktoś odmawia kawałka ciasta to widocznie ma powód, żeby to robić. Nie nasza sprawa czy dana osoba jest po prostu na diecie (nie do nas należy ocena czy osoba ta ma podstawy do stosowania diety) czy może cierpi na jakąś chorobę, przy której nie powinna jeść słodyczy i cukru. Nie każdy chce głośni krzyczeć o tym, że ma cukrzycę czy właśnie odebrał niepokojące wyniki badań i chce zrobić co ze swoim zdrowiem. Namawianie gości do jedzenia i wzbudzanie wyrzutów sumienia, że nie chcą jeść, jest wyjątkowo żenujące i niesmaczne. Taki gospodarz absolutnie nie jest dobrym gospodarzem.

Bez cukru

Cukier jest substancją silnie uzależniającą. Niestety, miliony Polaków również są od niego uzależnieni. Wielu nie wyobraża sobie dnia bez kawy, oczywiście posłodzonej z dodatkiem czegoś słodkiego, na przykład czekolady czy ciastka. Tymczasem połączenie kofeiny i cukru jest zabójcze. O ile nasze wyniki badań krwi, cukier na czczo, krzywa cukrowa i insulinowa, cholesterol, trójglicerydy, są w normie, możemy od czasu do czasu pozwolić sobie na coś słodkiego. Lepiej byłoby jednak przeprowadzić detoks organizmu i całkowicie zrezygnować z cukru i wszystkich produktów, które mają cukier w składzie. Mowa tutaj oczywiście o wszystkich słodyczach, ale nie tylko. Jak najbardziej możemy spożywać owoce. Mają one co prawda cukry, ale są to cukry występujące naturalnie. Owoce są bardzo zdrowe i warto je jeść. Powinniśmy zrezygnować tylko z cukru rafinowanego. Nie zaszkodzi, jeżeli zamiast cukru wybierzemy stewię i ksylitol. One zupełnie nie szkodzą naszym organizmom, chociaż zdarza się, że do ksylitolu organizm musi się przyzwyczaić. Nie od razu organizm dobrze go toleruje. Zdarzają się biegunki i wzdęcia i trzeba to po prostu przeczekać. Nie ma innej rady. Cukier uzależnia i tę prawdą warto sobie przyswoić i wytoczyć walkę swojemu uzależnieniu.

Karta

Od pewnego czasu, za sprawą popularnego programu, sprawa wydaje się jasna: karta w restauracji powinna być krótka. Wszystkie produkty w kuchni w restauracji muszą być świeże i przede wszystkim dostępne, żeby przygotować każde z dań, które jest w karcie. Nie powinno być sytuacji, że kelner musi powiedzieć gościowi, że jakieś danie jest obecnie niedostępne bo na przykład zabrakło produktów. Oczywiście takie sytuacje zdarzają się również w dobrych restauracjach, ale powinny należeć do rzadkości. Karta powinna więc być krótka, bo wtedy gość ma większą pewność, że dostanie to czego oczekuje, w krótkim czasie, a przede wszystkim, że danie zostanie przygotowane ze świeżych składników. Nie ma sensu tworzenie karty, w której są potrawy ze wszystkich możliwych kuchni świata, a w dodatku panuje w niej taki chaos, że trudno cokolwiek znaleźć. Wydaje się, że najlepsze restauracje już nauczyły się, że taka karta to podstawa sukcesu. Gościowi łatwiej wybrać coś z krótszej karty. Nie musi godzinami wertować menu i przez godzinę blokować stolik i decydować się na wybór czegoś konkretnego. Tak, zdecydowanie krótka karta ułatwia życie i gościom i kucharzom i kelnerom i właścicielowi restauracji. Same zalety.

Praktyki – szkoły gastronomiczne

Żeby zostać kucharzem, najlepiej wybrać jedną z dwóch dostępnych dróg: pierwszą z nich jest ukończenie szkoły zawodowej w klasie o profilu kucharza, a druga możliwość to podjęcie nauki w technikum na kierunku technik żywienia i gospodarstwa domowego. Oczywiście można również zostać kucharzem bez ukończenia żadnej szkoły. Wielu takich kucharzy – samouków pracuje w najbardziej renomowanych restauracjach i są świetni w swoim fachu. Można też już jako osoba dorosła pójść na różne kursy i poszerzać swoją wiedzę. W szkole, w technikum lub w szkole zawodowej, obowiązkowe są praktyki. Bez ich zaliczenia nie ma możliwości ukończenia szkoły. I bardzo dobrze, przecież ktoś kto kończy taką szkołę, powinien wykazać się również praktyczną znajomością nauczanych zagadnień. Warto zadbać o jak najlepsze praktyki, w miejscach, gdzie będą dobrzy opiekunowie, dobrzy wychowawcy i osoby, które faktycznie będą chcieli nauczyć młodzież jak najwięcej. Przecież chodzi tu o przyszłe pokolenie kucharzy, które będzie przygotowywać dla nas dania w restauracjach. W naszym interesie leży, żeby robili to najlepiej jak to możliwe. Każdy uczeń powinien przykładać szczególną uwagę do praktyk, nawet kosztem innych przedmiotów ogólnych.

Technik gastronomii

Technik żywienia i gospodarstwa domowego to bardzo dobry kierunek edukacji dla absolwenta gimnazjum. Oczywiście trzeba spełnić pewne warunki, by kształcić się w tym zawodzie. Osoba taka powinna lubić spędzanie czasu w kuchni i gotowanie, próbowanie nowych smaków i przygotowywanie nowych potraw. Obecnie wiadomo, że po studiach, zwłaszcza humanistycznych nie każdy znajdzie pracę w wyuczonym zawodzie czy raczej związaną z ukończonym kierunkiem studiów. Technikum daje konkretny zawód, a oprócz tego maturę, dzięki której można kształcić się dalej, na studiach. Dlatego dobrze jest rozważyć podjęcie nauki na takim kierunku jak technik żywienia i gospodarstwa domowego. Kierunek ten znajduje się w większości szkół ponadgimnazjalnych, gdzie można uczyć się w technikum. Później można pracować jako kucharz w restauracjach i po jakimś czasie zostać nawet szefem kuchni, o ile ktoś sprawdzi się w tym zawodzie. Nauka gotowania jest bardzo cenna. Tę umiejętność w podstawowym zakresie powinien posiadać każdy człowiek. Przecież każdy z nas musi jeść. W takiej szkole poznamy też zasady żywienia, dowiemy się co jeść i w jakich ilościach, żeby zaspokoić zapotrzebowanie organizmu na wszystkie witaminy, węglowodany, białka i tłuszcze.

Kuchenne rewolucje

Można odnieść wrażenie, że Kuchenne rewolucje przyniosły efekt trochę odmienny od założonego. Wielu Polaków wypowiada się, że od czasu emisji tego programu ma wielki problem z jedzeniem w restauracjach. Jedyne co bez strachu tam zamawiają to woda butelkowana, szczelnie zamknięta, którą otwierają przy własnym stoliku, własnymi rękami. I nic dziwnego, że się boimy. Po tym co można było zobaczyć na kuchennych zapleczach nie możemy dziwić się, że obrzydza nas sama myśl o jedzeniu w restauracji. Mieliśmy okazję obserwować różnego rodzaju zaniedbania. Te mniej oburzające to zamrażarki pełne mrożonych potraw. W samym mrożeniu nie ma nic złego, o ile na każdej zamrożonej paczce napiszemy datę, kiedy dany produkt został zamrożony. Później przez określony czas produkt jest zdatny do jedzenia i może różnić się od świeżo przygotowanej potrawy jedynie smakiem. Ale nic nam nie zagraża po spożyciu mrożonki, która była przechowywana w odpowiednich warunkach przez odpowiedni czas. Co innego, kiedy spożyjemy produkt po upływie daty ważności, a i takich produktów nie brakowało w sprawdzanych lodówkach i szafkach. Rada jest jedna. Należy jeść tylko w sprawdzonych restauracjach co do których mamy pewność, że jedzenie jest przygotowane w odpowiedni sposób.

Oczekiwania

Ostatnio w Polsce mamy mnóstwo programów telewizyjnych związanych z gotowaniem. Gotują zwykli ludzie, amatorzy, ale gotują też szefowie kuchni. Można odnieść wrażenie, że ciągłe mówienie o gotowaniu sprawia, że przeciętny Kowalski, nawet jeśli nie lubi gotować, wydaje się zmuszony do przygotowania czegoś specjalnego, kiedy gości w swoim domu znajomych czy rodzinę z jakiejś okazji. Oczywiście Polacy mają taką mentalność, że są bardzo gościnni. Z tego słyniemy na całym świecie. Trudno wymigać się od zjedzenia kolejnej dokładki obiadu czy ciasta, kiedy jesteśmy w odwiedzinach u dawno niewidzianej rodziny. Babcia z pewnością będzie smutna, kiedy odmówimy zjedzenia przygotowanego przez nią jedzenia. Wydaje się, że w miarę tego, jak dużo mówi się o jedzeniu w mediach, oczekiwania rosną. Nie tylko wobec restauracji – tam przecież zawsze należy oczekiwać wysokiego poziomu – mamy zjeść lepiej niż w domu, coś bardziej smacznego, luksusowego, być może przygotowanego ze specjalnych składników, niedostępnych dla nas, szarych obywateli. Oczekiwania rosną też wobec żony, wobec matki czy babci, które z poświęceniem przygotowują domowe posiłki każdego dnia, w pocie czoła. Warto zastanowić się czy nie oczekujemy za dużo.

Cukier?

Wielu z nas nie wyobraża sobie wypicia kawy czy herbaty bez uprzedniego jej posłodzenia. Kochamy słodki smak. No cóż, nie tyle my kochamy ten smak, bo jesteśmy od cukru po prostu uzależnieni. I nasz mózg codziennie domaga się kolejnej porcji tej używki. Możemy jednak spróbować oszukać nasz umysł i nadal jeść słodkie produkty i pić słodkie napoje, ale nie wrzucać w siebie szkodliwego, rafinowanego cukru. Jak to zrobić? Trzeba poznać zamienniki cukru. Mamy na przykład ksylitol czyli cukier brzozowy. Bardzo zdrowy, o ile kupimy ten, który pochodzi z Finlandii. Na to trzeba zwrócić uwagę, bo na rynku jest wiele chińskich zamienników, które mają tę samą nazwę, ksylitol, ale ze zdrową żywnością nie mają nic wspólnego. Możemy też kupić stewię. Jest to bardzo słodka w smaku roślina. Niektórzy używają jej sproszkowanych liści jako słodzika i używają go zamiast cukru. Są jednak głosy, że stewia bardzo zmienia smak potraw i napojów i jest w tym trochę prawdy. Do tego smaku trzeba się przekonać i czasem zajmuje to trochę czasu. Jest też na rynku cukier brązowy, jednak on nie jest wiele zdrowszy niż cukier biały. Są głosy, że ten cukier to jedynie chwyt marketingowy, a tak naprawdę niczym się nie różni od cukru białego.

Koszyk

Stojąc w kolejce do kasy w supermarkecie można zaobserwować jakie są preferencje Polaków jeśli chodzi o zakupy spożywcze i nie tylko. Weganie z obrzydzeniem patrzą na większość zakupów ludzi odżywiających się, jak to się mówi, standardowo. Wykładane na taśmę zakupy to bardzo często mięso wątpliwej jakości, a do tego mnóstwo nabiału: sery żółte, białe, zapas jogurtów i mleka. Tymczasem wiadomo, że spożywanie takich ilości produktów odzwierzęcych nie może być dobre dla żadnego organizmu. Dostarczanie sobie takiej ilości białka odzwierzęcego będzie miało prędzej czy później bardzo negatywne następstwa dla każdego człowieka. Pierwszym objawem może być zakwaszenie organizmu i problemy z nerkami. Jednak Polacy sami najlepiej wiedzą jak mają jeść, co mają jeść i w jakich ilościach. Rzadko jakiś autorytet żywieniowy jest w stanie nas przekonać, że odżywiamy się źle i powinniśmy w naszej diecie coś zmienić. Dlatego warto jednak samodzielnie dojść do pewnych wniosków i sprawić, żeby na taśmie, na której wykładamy nasze zakupy, znalazło się więcej warzyw i owoców. Przecież nie ma nic smaczniejszego niż pyszne, sezonowe owoce. A do tego smaczne, lekkie warzywa. Nie musimy wydawać majątku na to, żeby odżywiać się zdrowo.

Pomysły na szwedzki stół

Na samoobsługowy bufet na przyjęciu najczęściej składają się różnego rodzaju galantyny, mięsne rolady na zimno, surówki lub sałatki, czy też koreczki i małe kanapki. Można jednak nieco uwspółcześnić ten sposób podawania dań, dodając im nieco lekkości.
Ciekawym rozwiązaniem, które na pewno przypadnie wszystkim do gustu, będzie wzbogacenie menu o nuggetsy na zimno, kanapeczki bez chleba – np. na krakersach, plastrach warzyw, faszerowany makaron, pokrojone w słupki warzywa z dipami, deski serów z borówką lub żurawiną, kulki z ryżu lub kaszy z dodatkiem wyrazistych w smaku składników. Sprawdzą się świetnie placuszki z puree ziemniaczanego, które świetnie smakują na zimno podane np. z kawałkami łososia. Bez odgrzewania smakować będą także pierogi w wersji pieczonej, czy to drożdżowe, czy z francuskiego ciasta.
Innym rozwiązaniem jest urządzenie stoły bufetowego w jakimś konkretnym stylu, chociażby przez wykorzystanie kształtów i kolorów przekąsek dopełnionych dekoracjami. Do łask wraca również staropolska kuchnia, a więc wiejskie stoły z suchymi wędlinami, ogórkami kiszonymi i małosolnymi w beczkach, tradycyjnym chlebem razowym i na zakwasie oraz smalcem – koniecznie ze skwarkami, świetny będzie też z dodatkiem prażonej cebulki i jabłek.

Czy można podać piwo do posiłku?

Chociaż złoty napój jest powszechnie lubiany, głównie za to, ze gasi pragnienie i jest przystępny cenowo, wciąż wydaje nam się niestosowny "na salonach". Tymczasem, gdy nawet duże koncerny oferują zróżnicowane gatunki piwa, spożywanie go do posiłku w okolicznościach innych niż weekendowy grill nie jest powodem do obciachu.
Jasne, pszeniczne piwa o delikatnym, cytrusowym lub bananowym posmaku, pasują do ryb i owoców morza, drobiu i słodkich dań.
Piwa z wyczuwalną goryczką i o bursztynowej barwie, czyli typu IPA, ale też popularne lagery i pilsnery będą pasowały do czerwonych mięs, smażonych i duszonych potrwa, jak również smażonych ryb i owoców morza. Do dań azjatyckich możemy dobrać zarówno napoje z goryczką, jak i pszeniczne.
Piwa ciemne – portery i stouty – ze względu na charakterystyczny, a przy tym aksamitny i łagodny smak będą się komponować doskonale zarówno z ciężkimi potrawami mięsnymi jak pieczenie, ale także z deserami i ciastami, przy czym tymi czekoladowymi i kawowymi, a nie z owocami i bitą śmietaną.
Do puszystych ciast i owoców najlepiej wybrać piwa owocowe – czy to z dodatkiem naturalnego soku, czy lekkie i orzeźwiające odmiany z delikatną nutą smakową.
Przy okazji spotkania przy stole można zabawić się w degustacje różnych gatunków piw, poszerzając swoje doznania smakowe. Ich wariantów dostępna jest naprawdę ogromna różnorodność.

Jakie wino do czego podawać?

Dobór wina do potrawy nie jest łatwą sprawą. Oczywiście nikt nam nie zabroni, jeżeli lubimy, pić czerwonego wina do kurczaka a szampana do wołowiny. Kiedy jednak chcemy zabłysnąć organizując przyjęcie, lepiej trzymać się klasycznych zasad.
Należy zaczynać wieczór zawsze od lżejszych, białych win, przechodząc przez czerwone wytrawne, następnie odpowiednie napitki do deserów i cięższe czerwone wina deserowe. Dlatego jako aperitif przed posiłkiem podaje się zazwyczaj wina białe u różowe.
Do białego mięsa – drobiu, ryb, a także cielęciny, potraw z makaronami i grzybami, podajemy wino białe półwytrawne. Czerwone wina podajemy do potraw cięższych – wieprzowiny i wołowiny, gęsi, dziczyzny, do dań pieczonych i na ostro. Lżejsze czerwone wino będzie najodpowiedniejsze do pizzy, dań warzywnych, cięższych, smażonych ryb, deski serów czy wędlin.
Do deseru najbezpieczniejszym wyborem będą wina różowe, którymi możemy popijać ciasta i owoce. Pomiędzy częściami posiłku lub na jego zakończenie możemy podać także słodkie czerwone wina.
Te proste zasady pozwalają podać odpowiednie wino nawet, kiedy nie jest się w nich ekspertem. Nawet jeśli popełnimy przy tym gafę, dzisiaj zasady nie są przestrzegane już tak restrykcyjne, często spożywamy potrawy z innych zakątków świata, do których trudno dopasować tradycyjne zwyczaje kulinarne, a niebanalne połączenia smaków są przecież zawsze w modzie.

Grill i pieczenie… bez mięsa

Alternatywę dla mięsnych potraw przygotować musimy, gdy zapraszamy na przyjęcie przyjaciół-wegetarian. Takie eksperymenty mogą też po postu urozmaicić nasze menu lub stanowić lżejszą wersję, gdy w letnie upały nieszczególnie sprzyja apetyt. Jakie warzywa sprawdzą się na grilla lub do pieczenia w piekarniku?
Świetne będą kabaczki i bataty, które pieczemy przekrojone na pół. Możemy je przygotować z oliwą i przyprawami lub wydrążyć i dodać farsz, np. z pomidorami. Na grillu świetnie sprawdzą się także buraki, które podać można na rukoli, z miodem, octem balsamiczny, doskonale komponują się w kozim serem i fetą. Nie wspominając o najoczywistszych wyborach takich jak ziemniaki i bataty. Te bulwy możemy podawać w formie łódeczek z nadzieniem albo upieczonych kawałków do zanurzania w sosie i chrupania.
Kiedy dysponujemy grillową patelnią albo aluminiowymi tackami, czy też przygotowujemy potrawę w piekarniku, możemy również w wersji pieczonej, bez tłuszczu, przygotować warzywne kotleciki. Przygotujemy je ze startych warzyw korzeniowych, ugotowanego i rozdrobnionego kalafiora, startej i odsączonej cukinii z dodatkiem mąki. Zaskakująco delikatna i efektowna jeżeli chodzi o smak będzie też pieczeń z selera, którego możemy przygotować w całości lub już pokrojonego na grube krążki.

Nietypowe pomysły na kurczaka

Kurczak należy do najchętniej spożywanych mięs. Chętnie sięgamy po nuggetsy, nóżki, skrzydełka i filety. Często jednak brakuje nam pomysłów na oryginalne dania, a te sprawdzone czasem się nudzą. Oto kilka niebanalnych pomysłów na kurczaka.
Kurczak pieczony w czekoladzie – chociaż to połączenie wydaje się nieprawdopodobne, sos na bazie czekolady idealnie komponuje się z kruchym i soczystym mięsem drobiu. Najlepszą wariacją na ten temat jest połączenie czekolady i chili.
Chrupiące skrzydełka w miodzie – to doskonały sposób na pieczone lub grillowane danie, które zaspokoi najwybredniejsze podniebienia. Miodową marynatę można przyrządzić z dodatkiem musztardy lub octu winnego albo balsamicznego.
Złociste kotleciki z pieczarkami i cebulą. Filet z piersi kurczaka, umyte pieczarki i surową cebulę kroimy w kostkę, doprawiamy, dodajemy jajko, mieszamy wszystko i smażymy na złocisty kolor.
Kotlety z owocami – tak jak do schabu plasuje śliwka, tak jako dodatek do kurczaka sprawdzi się ananas lub mandarynki. Podajemy pierś z kurczaka w panierce z kawałkami owoców lub robimy mięsno-słodkie zawijane zrazy albo roladę.
Rolada ze szpinakiem i serem – to doskonałe połączenie, które rozpływa się w ustach, możemy podać na obiad lub w formie zimnego bufetu.

Jak jeść bataty

Bataty, czyli słodkie ziemniaki, zawierają o wiele więcej witamin i minerałów niż zwykłe ziemniaki i w przeciwieństwie do nich są zalecane w odchudzających dietach. Można je jeść na wiele różnych sposobów. Najlepiej sprawdzają się pieczone.
Możemy upiec bataty w formie chipsów posypanych przyprawami i skropionych oliwą albo talarków czy frytek, które sprawdzą się jako dodatek do obiadowych dań lub przekąska podawana z sosem do zamaczania. Możemy też wybrać mniejsze bataty, upiec je przekrojone na pół i podawać jako wydrążone łódeczki z farszem. Bataty możemy także ugotować – pokrojone w drobną kostkę sprawdzą się w sycących sałatkach, możemy zrobić z nich także puree lub zupę Właściwie bataty sprawdzą się we wszystkich potrawach, gdzie mogą zastąpić ziemniaki, a więc nadadzą się również na kopytka i kluski, placki, wszelkiego rodzaju zapiekanki. Wbrew nazwie nie są one wcale bardzo słodkie, ale doskonale nadają się do obiadowych dań.
Kiedy kompozycję na talerzu wzbogacamy pieczonymi batatami, najlepiej pokroić je już przed upieczeniem, aby były zarumienione i lekko chrupkie z wierzchu. Przed włożeniem do piekarnika, delikatnie skropmy je olejem i posypmy ziołowymi przyprawami, szczyptą soli czy sproszkowaną papryką.

Brownie – najmodniejsze ciasto świata

Popularnie ostatnio także i u nas amerykańskie ciasto czekoladowe to świetny dodatek do kawy i przekąska, także na wynos, do pracy albo szkoły. Brownie przygotowuje się z gorzkiej czekolady, jajek, cukru, masła, z niewielką tylko ilością mąki. Są też przepisy pozwalające zrobić ten przysmak jedynie z roztopionej czekolady i jajek z ubitymi osobno białkami. Czekolada i masło powinny zostać rozpuszczone w kąpieli wodnej i dodane po dostatecznym przestygnięciu do cukru, mąki i jajek. Ciasto pieczemy na prostokątnej blasze, zależnie od jej wielkości i grubości warstwy ciasta od 1 do 30 minut.
Brownie po upieczeniu wychodzi lekko wilgotne w środku i dosyć płaskie – nie dodajemy tu proszku do pieczenia, aby wyrosło, tak właśnie powinno wyglądać. A przede wszystkim musi być mocno czekoladowe. Już przed pieczeniem można dodać posiekane orzechy. Brownie możemy polać czekoladową polewą, położyć na wierzch bitą śmietanę i owoce, na przykład truskawki, borówki, jagody, wiśnie, czy, dla zdrowia, żurawinę albo inne suszone i kandyzowane owoce. Nadaje się do zabrania na piknik. Brownie przypomina czasem bardziej ciastka i batoniki niż typowe, tradycyjnie ciasta, do jakich jesteśmy przyzwyczajeni. Jest przy tym proste w przygotowaniu, uniwersalne i smakować będzie każdemu.

Zupa w nowoczesnym wydaniu

Zupy kojarzą się wielu osobom ze znienawidzonym pierwszym daniem w przedszkolu albo na rodzinnym obiedzie, często w niezbyt ciekawym kolorze, z którego jako dzieci wyławialiśmy nielubiane kawałki pora czy pietruszki. Jednak zupy, które dzisiaj możemy znaleźć w menu najlepszych restauracji, a także sami przygotować w domu, w niczym nie przypominają takich kulinarnych wspomnień.
Popularnością cieszą się dziś zupy-kremy, które nie tylko lepiej się prezentują niż te tradycyjne, ale są też o wiele bardziej sycące. Podajemy je z grzankami, groszkiem ptysiowym, posypane posiekanymi świeżymy ziołami lub z całymi listkami dla ozdoby.
Tego typu zupa powinna składać się z niewielu, za to dobrze dobranych składników, ugotowanych w bulionie i zblendowanych. Brokuł łączy się doskonale z serem pleśniowym, marchew z imbirem albo ze słodką pomarańczą. Popularne są też zupy kremy z białych warzyw (kalafiora, pora, pietruszki, selera), zielonego groszku, dyni, czy nawet ziemniaków połączonych z niecodziennymi dodatkami. Inną łatwą w przygotowaniu i smaczną zupą jest pomidorówka na słodko z mozzarellą. Z kolei rosoły i barszcze zastąpią rozgrzewające, zmiksowane na gładko zupy z cebuli albo pora, gęsta zupa piwna, czy też serowa.

Kanapki bez chleba – pomysł na przekąskę

Małe kanapeczki potrafią wyglądać naprawdę efektownie i nadają się właściwie prawie na każdą okazję i nie sposób ich zepsuć. Można zaszaleć odrobinę bardziej przy tym prostym daniu i przygotować kanapki bez chleba. Jak to zrobić.
Przekrojone pomidory świetnie się do tego nadarzą. Możemy wykorzystać jedynie górną i dolną część, można nieco podpiec je w piekarniku. Pomiędzy dwiema częściami układamy dodatki pokrojone w plastry i całość spinamy wykałaczką.
W roli podkładu pod kanapkę świetnie sprawdzą się plastry cukinii albo bakłażana. Dobrze podpiec je przez parę minut – by nie były surowe, ale nie na tyle, aby się rozpadały. Podobnie możemy zrobić też z plastrami albo połówkami batatów. Podobnie zastosować można niewielkie placuszki warzywne. Lepiej sprawdzą się pieczone w piekarniku niż smażone, które mogą być zbyt tłuste.
Innym, stosowanym w wielu domach od święta, są faszerowane jajka. Wyjmujemy z połówki żółtko, mieszamy je z majonezem lub gęstym jogurtem, posiekanym szczypiorkiem, itp. Gdy chcemy, aby taka potrawa miała wygląd kanapki, na wierzchu ułóżmy plasterki ogórka, rzodkiewki czy wędliny.
Świetnie zastąpi tradycyjne kanapki również makaron conchiglioni, w kształcie dużych muszli, z nadzieniem, który możemy podawać również na zimno.

Przekąski z ciasta francuskiego

Chrupiące ślimaczki, paluszki i miniaturowe kopertki z francuskiego ciasta to proste i efektowne przekąski na każdą okazję. Możemy podać je zarówno na eleganckim przyjęciu, jak i przygotować błyskawicznie na wizytę znajomych czy wieczór przed telewizorem.
Zawijańce i pierożki z ciasta francuskiego możemy podawać zarówno na słodko, jak i wytrawne. Sprawdzona kompozycja, która na pewno będzie do nich pasować, to wędzony lub gotowany na parze łosoś ze szpinakiem i pleśniowym lub białym serem, suszone pomidory z oliwkami, kurczakiem i cukinią, ser z gęstym sosem pomidorowym. szparagi z serem i szynką, ser i wędzony boczek, kapusta i grzyby. Ciasto francuskie z farszem może być podane jako przystawka, dodatek do zupy, a w wersji z owocami lub marmoladą – na deser.
Ślimaczki przygotujemy rozkładając farsz równo na rozwałkowanym cieście, a następnie zwijając je w rulon i krojąc na plasterki. Możemy wyciąć z ciasta kwadraty i skleić je w kształt koperty albo też zrobić małe ruloniki, owinąć ciastem np. szparagi, kabanosy, parówki czy pokrojone w słupki warzywa. Ładnie uformowane i podane takie przekąski będą stanowiły ucztę dla oczu i podniebienia a przygotowanie ich zajmie nie więcej niż pół godziny.

Restauracja czy posiłek w domu?

Często nie mamy czasu, by ugotować posiłek. Sięgamy wtedy po sprawdzone wyjście – wizyta w restauracji, barze. Powinniśmy się jednak wystrzegać tej praktyki i starać się jak najczęściej jeść po domowemu. Dlaczego? Po pierwsze – sztuczność. Wiele potraw przygotowanych w restauracjach zawiera takie substancje chemiczne, jakich nie chcielibyśmy w naszej własnej zupie. Są to środki konserwujące, wzmacniające smak, zapach i kolor, utrwalające. Mała ilość nie jest tak bardzo szkodliwa, jednak jeśli jemy codziennie w ulubionym fast fodzie, prosi się to aż o komentarz. Po drugie – jedzenie w restauracjach, a tym bardziej barach, przygotowane jest najczęściej w najprostszy sposób – wrzucamy jedzenie do litrów rozgrzanego oleju. Jedzenie przygotowywane w ten sposób nie jest zdrowe. Możemy przez to nabyć problemów z układem pokarmowym czy z masą naszego ciała. Nikt tego nie chce. Po trzecie – pieniądze. Załóżmy, że obiad kosztuje 20 zł na jedną osobę. Po 30 dniach wydamy… 600 zł na posiłki jednej osoby. A jeśli mamy rodzinę? Koszty rosną, fundusz maleje. Jeśli skupimy się na gotowaniu w domu, zawsze możemy coś zamrozić i cieszyć się tym później. Po czwarte – zadowolenie. Pójście do restauracji to łatwizna, ciężej jest gotować samemu. Dlatego jeśli przygotujemy smaczny posiłek, będziemy z siebie dumni, a jeśli kupimy gotowy obiad, zjemy go i zapomnimy. Oczywiście nie zawsze mamy czas na gotowanie. Jednak codzienne bycie w restauracji to nie jest dobry pomysł. Wybór należy do Ciebie.

Dlaczego woda jest tak ważna?

Woda odgrywa znaczącą rolę w naszym organizmie. W większej części składamy się właśnie z niej, większość naszej planety zalana jest wodą. Dlaczego należy jej pić dużo? Co najmniej 2 litry, a w upalne dni nawet więcej? Woda reguluje temperaturę wewnątrz naszego organizmu – ochładza go, gdy jest zdecydowanie za gorąco. To pierwsza jej funkcja. Woda bierze udział we wszystkich podstawowych działaniach naszego organizmu. Oczyszcza organizm z toksyn i niepotrzebnych substancji. Woda wchodzi też w skład krwi. Dużo można mówić o potrzebie nawadniania organizmu. Warto zwrócić uwagę chociażby na to, że potrafimy odczuwać pragnienie, czyli organizm domaga się napoju. Jeśli nie pijemy wystarczająco dużo, stajemy się odwodnieni, słabi i zmęczeni, łatwiej też nam zapaść na różne choroby. Dwa litry wody codziennie to minimum. Nie powinniśmy przesadzać z ilością napojów, gdyż może to wpłynąć na naszą niekorzyść, jednak im ciepłej, tym więcej wody potrzebujemy. Ciekawe jest to, że człowiek bez wody może przeżyć zaledwie parę dni. Świetnie ukazuje to fakt, iż woda niezbędna jest do życia. Po co się ograniczać, po co pić mało? Wpłynie to tylko na naszą niekorzyść i wywoła niepożądane przez nas skutki, które w skrajnych przypadkach doprowadzić mogą nawet do śmierci.

Jak zrobić tradycyjne i smaczne kotlety drobiowe?

Wydaje się, że nie są trudne, a ich smak, oraz zapach, pamiętamy z odległych lat dzieciństwa. Jak zrobić kotlety drobiowe, by były pyszne i tradycyjne? Przede wszystkim mięso musi być świeże i wyciągnięte wcześniej z lodówki lub zamrażarki, żeby było miękkie i żeby nie było w nim drobinek lodu. Należy spokojnie je rozbić tłuczkiem tak, żeby nie były za cienkie oraz za grube. Na tym etapie warto przyprawić mięso – pieprz, sól, a także przyprawy takie, jakie kucharz potrzebuje. Po przyprawieniu wkładamy mięso do mąki tak, żeby cała je pokryła, potem do rozbitego jajka i do bułki tartej. Można powtórzyć ostatnie kroki (do jajka i bułki tartej), by uzyskać podwójną panierkę. Można też wcześniej zrobić własną bułkę tartą, ucierając suchy chleb i bułki. Po obtoczeniu w drobinkach bułki tartej mięso kładziemy delikatnie na rozgrzanym oleju z łyżą masła – doda to lepszego smaku. Mięso smażymy, dopóki nie znajdzie się na nim brązowa skorupka, która sygnalizuje, że panierka już się przypiekła. Po sprawdzeniu, czy każda strona tak wygląda, możemy rozkroić mięso, by zobaczyć, czy jest usmażone, a nie surowe. Po zdjęciu z patelni (powstrzymać się trzeba przed metalowymi sztućami, które zedrzeć mogą metal, odczekać musimy, dopóki mięso jest gorące, nie powinniśmy go podawać. Powinno lekko ostygnąć. Podawać należy z ziemniakami, koperkiem i sałatą, jednak to zależy już od gotującej osoby. .

Catering na ślubie? Czemu nie?

Catering na ślubie? Czemu nie?anują swój ślub, zastanawiają się, czy wybrać posiłki serwowane przez restaurację, w której odbywa się przyjęcie, czy jednak zamówić catering. Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie: lepiej zaufać restauracji czy zamówić inną firmę do gotowania? Wszystko zależy od preferencji pary młodej oraz od restauracji. Jeśli menu tego miejsca naprawdę nam nie nie odpowiada, nie ma sensu zamawiać w niej jedzenie na uroczystość. Jednak zawsze warto porozmawiać z obsługą sali i spróbować się dogadać, co do zróżnicowania menu przyjęcia. Jeśli właściciel idzie na taki układ, wszystko jest w porządku. Jeśli nie, warto poszukać firmy, która zajmie się weselnymi potrawami. Kierować się należy własnymi preferencjami oraz próbą zrozumienia preferencji różnych gości. Zawsze jednak trzeba liczyć się z tym, że komuś coś nie będzie pasować, jest to oczywista kwestia. Jednak nie podajmy dzieciom małży i zupy mlecznej, jeśli lepszy będzie domowy rosół. Cena także gra rolę, jednak zawsze można poszukać innego cateringu, który spełni nasze wymagania za mniejszą ceną. Ślub i wesele to uroczystość młodej pary, to od niej zależy wszystko i nie należy się z nią kłócić. To ich najważniejszy dzień w życiu.

Czy warto zbierać zioła?

Rosną wszędzie, mienią się różnymi właściwościami, czasem leczniczymi, czasem trującymi. Kwiaty, zioła, rośliny. Tempo naszego życia rzadko pozwala nam na zbieranie ziół, przygotowywanie ich i dodawanie do posiłku. Warto czasem się zatrzymać i zebrać to, co potem dodać możemy do sałatki. Na początku należy pamiętać, żeby zbierać rośliny daleko od skażeń – fabryk, miasta. Rośliny lubią oddawać nam to, czym wcześniej je skaziliśmy – jeśli zjemy roślinę zerwaną w centrum miasta, odda nam wszelkie zanieczyszczenia. Wyjazd na wieś to całkiem dobry pomysł. Przed zebraniem rośliny musimy mieć pewność do tego, co zbieramy. Pomyłki mogą kosztować wiele. Przykładem jest tu barszcz zwyczajny, którego można pomylić z Barszczem Sosnowskiego, co skończyć może się katastrofalnie – Herracleum Sosnowskyi jest trucizną, obok której wystarczy przejść, żeby wywołała ciężkie do wyleczenia skutki (poparzenia). Barszcz zwyczajny za to jest dobrym środkiem na biegunkę, jednak wcześniej trzeba sprawdzić, czy roślina nie wywołuje u nas podrażnienia (jak zresztą w każdym przypadku). Trzeba też wiedzieć, które rośliny są trujące, czasem zdarza się, że są one pospolite, a nawet ładne – konwalia czy naparstnica. Zawsze musimy mieć świadomość, że wiemy, co spożywamy. Jeśli jednak udało nam się zebrać dobrą roślinę, musimy porządnie ją umyć i poczekać do jej ususzenia. Jeśli nam się uda, możemy z rośliny zrobić napar, dodać do sałatki. Wszystko zależy od nas samych

Czy używać kuchenki mikrofalowej?

Technologia idzie do przodu, znajdujemy coraz lepsze rozwiązania, które ułatwić mają nasze życie. Mało kto jednak zastanawia się nad drugą stroną metalu. Każdy wynalazek ma dwie strony – jasną i ciemną. Tak też jest z kuchenką mikrofalową. Mikrofalówka pozwala na ekspresowe podgrzanie jedzenia. Opiera się to na zasadzie takiej, że podgrzewana jest woda wewnątrz pokarmu. Kuchenka pozwala nam na złudzenie szybciej oraz taniej. Dlaczego nie powinno się jednak często z niej korzystać? Mikrofalówka wysyła fale, które szkodliwe są dla człowieka. Owszem, urządzenie jest zabezpieczone, lecz napromieniowana zostaje żywność, którą potem zjadamy. Skutki promieniowania przenoszą się na nasz organizm. Nie jest to tak gwałtowne, jak bycie w strefie skażenia biologicznego lub chemicznego (bomba atomowa), jednak jeśli kuchenka mikrofalowa używana jest często, wywołuje podobne skutki, jak wcześniej wymienione katastrofy. Najgorsze jest to, że każdy uważa, iż bomba atomowa to zło, a nie każdy (wręcz mniejszość populacji) wie, że mikrofalówka też wysyła szkodliwe fale. Jakie są skutki nadużywania urządzenia? Najczęściej rak, a zwłaszcza białaczka, który powstaje ze względu na trwałe uszkodzenie komórek. Czy używać? Tak, to ciekawy wynalazek. Jednak powinno się zdecydowanie ograniczyć użycie kuchenki mikrofalowej.

Chcesz uratować wątrobę? Dodawaj mniszka lekarskiego do sałatki!

Niepozorny, typowy, żółty na cienkiej łodydze. Mniszek lekarski często mylony z mleczem czy z podbiałem. Wprowadzając go do diety, nie można się mylić, bowiem o ile podbiał nie zrobi nam krzywdy, wręcz przeciwnie (działa wykrztuśnie), to jeśli pomyli się mniszka lekarskiego z mleczem, można mieć kłopoty. Mlecz jest trujący (zwłaszcza biały sok). Jak zatem rozpoznać odpowiednią roślinę? Wszystkie pędy mniszka lekarskiego wyrastają z jednego miejsca, pędy mlecza wyrastają z łodygi. Jest to główna różnica, jednak zauważyć można też, że mlecz ma wiele małych kwiatów, mniszek posiada jeden, duży. Mniszek lekarski kwitnie w maju, mlecz później. W razie wątpliwości, nigdy nie należy spożywać rośliny, do której nie jest się całkowicie przekonanym. Jeśli jednak wiemy na 100%, że zebraliśmy całe kosze mniszka lekarskiego, co z nim zrobić? Skonsumować. Po zebraniu samych żółtych kwiatków oraz liści (bez łodyg) należy opłukać je pod bieżącą wodą i ułożyć na białym papierze (żeby małe robaki wyszły z ukrycia). Po wykonaniu całej tej operacji mniszka można zjeść. Poleca się dodawać kwiaty i liście do sałatek warzywnych, zaczynając od małych ilości, by się przyzwyczaić. Mniszek lekarski działa na wątrobę, eliminuje zły cholesterol, reguluje poziom cukru we krwi.

Czym jest spirulina?

Często dodawana do koktajli, zaskakuje kolorem nazwą. Czym jest spirulina? Czemu tak często stosuje się ją w diecie zdrowej, zbilansowanej? Dlaczego coraz częściej pojawia się w restauracjach i koktajlbarach? Spirulina jest glonem. Dokładniej sinicą z rzędu Oscillatoriales. Zagłębiając się w dokładną budowę, dowiadujemy się, że spirulina jest ciemnozielona, ma kształt spirali i nie da się jej zobaczyć gołym okiem. Jest niewielka. Zaczynając od drobnostek, glon ten barwi koktajle na zielono, przez co stają się atrakcyjniejsze, nie tracąc wartości odżywczych, nawet przeciwnie (zyskując je). Spirulina jest naturalnym barwnikiem, sztuczne barwniki mogą zawierać szereg niezbyt pożądanych substancji. Spirulina zawiera wiele witamin, zarówno rozpuszczalnych w tłuszczach, jak i w wodzie. Znaleźć w niej można wiele białka, przez co dla wegetarian jest odpowiednikiem mięsa – części zwierząt zawierają wiele aminokwasów, które ciężko odszukać w roślinach. Spirulina posiada ich aż 18, co jest wynikiem imponującym. Glon ten pomaga utrzymać włosy, skórę i paznokcie w dobrym stanie. Chroni przed nowotworami (zawartość beta-karotenu, witaminy E). Warto zwrócić też uwagę na wysoką przyswajalność składników spiruliny – co najmniej 85%.

Jak porządnie usmażyć stek?

Stek jest daniem typowo amerykańskim, jednak w coraz szybszym tempie podbija Europę. Większa część przyjęć z grillem ma w swoim programie konsumpcję tego właśnie mięsa. Niekiedy jednak stek nie wychodzi tak, jak chcemy. Jak dobrze usmażyć stek tak, żeby smakował wszystkim, niezależnie od płci i wieku? Posolić mięso należy przed usmażeniem – późniejsze wykonanie tej czynności nie będzie możliwe, gdyż stek będzie twardy. Nigdy nie należy steku smażyć na maśle – może się ono łatwo spalić. Mięso po wyjęciu z lodówki musi chwilę odczekać – będzie usmażone równomiernie, nie będzie też problemów w krojeniem. Steku nie można dotykać na początku smażenia – ruszamy je, gdy skórka zbrązowieje i stanie się twarda, nie używamy metalowych narzędzi, tylko drewnianych, stek przewracamy szczypcami, nie widelcem. Mięsa nie nakłuwasz. Steki po usmażeniu muszą odpocząć, nie kroimy ich od razu, pozwalamy na to, by temperatura się unormowała. Jeśli jednak stek jest dla nas zbyt zimny (bo zostawiliśmy go na trochę dłużej), można podgrzać go w piekarniku przez ok. 3 minuty – nie zmieni to smaku i jakości steku, pozwoli jednak na zjedzenie ciepłego posiłku. Tuż przed zjedzeniem dodajemy pieprz na całej powierzchni mięsa.

Czym jest dieta bezglutenowa?

Staje się coraz bardziej modna, więcej osób interesuje się właśnie nią. Dieta bezglutenowa. Można by rzec, że panuje na nią moda – coraz więcej osób chce jeść potrawy bez glutenu, wzdryga się na myśl, że mogłaby spożyć posiłek zawierający gluten. Jednak czym jest dieta bezglutenowa? Ten właśnie sposób żywienia polega na wyeliminowaniu wszystkich produktów, które zawierają gluten. Prosto brzmi, prawda? Jednak w praktyce jest trochę ciężej. Dieta ta nie pozwala na spożywanie zboża; pszenicy, jęczmienia, żyta. Skąd w ogóle się to wzięło? Dietę bezglutenową stosują osoby chore na celiakię (chorobę trzewną). Jednak nie tylko tacy ludzie wyłączają gluten z pokarmu. Coraz więcej osób, chcąc być modnymi, popularnymi, próbuje nie jeść pokarmów zawierających chociażby śladową ilość zboża. Coraz częściej wykorzystuje się ryż, mąkę ryżaną, mąkę kokosową, soję, kaszę jaglaną, mąkę gryczaną i tak dalej. Czego zatem nie można jeść, stosując dietę bezglutenową? Zrezygnować trzeba z wielu potraw, chyba że uda nam się znaleźć taki sam produkt, którego jedyną różnicą od innego, jest brak glutenu. Gluten zawierają płatki śniadaniowe, pieczywo, makarony, ciastka czy kawa zbożowa. Czy warto? Zależy to już od samej osoby zainteresowanej.

sponsorzy